2019-01-03

HP Z Book 15 - Laptop do obrabiania filmów na YouTube

Szukamy laptopa do obrabiania filmów wideo

Nowy kanał na YouTube

Część naszych stałych czytelników wie, że niedawno uruchomiliśmy kanał Laurem na YouTube. Poza odpowiednim aparatem, oświetleniem, urządzeniami do nagrywania dźwięku, etc., potrzebowaliśmy oczywiście komputera do obróbki nagranego materiału wideo. Postawiliśmy na rozwiązanie mobilne w postaci notebooka, ponieważ zależało nam na możliwości pracy zarówno w biurze, jak i poza nim. Przetestowaliśmy kilka sztuk, ale nasz wybór ostatnie padł na potężnego HP Z Book 15 Intel® Core™ i7. Dlaczego? Zapraszamy do lektury!


Jakie wymagania musi spełniać komputer do obróbki filmów na YouTube?

Przeglądając wymagania stawiane przez oprogramowanie do obrabiania filmów wideo szybko zrozumieliśmy, że będziemy potrzebowali nieco mocniejszego komputera niż pierwotnie myśleliśmy. Nie wymagamy software'owego kombajnu, jeśli tylko chcemy robić filmy na YouTube, ale... zawsze lepiej mieć kilka opcji w zanadrzu niż ich nie mieć. Po zapoznaniu się z tym, jakie programy są dostępne na rynku postawiliśmy na DaVinci Resolve 15. Wg producenta minimalne wymagania sprzętowe to:

  • 16GB pamięci RAM (lub 32GB w przypadku używania modułu do efektów specjalnych)
  • Dedykowana karta graficzna z najnowszym sterownikiem


Ok. Nasz HP Z Book 15 spełnia wszystkie wymagania. Nie chcemy szaleć, więc wsadzamy do niego 16GB pamięci i sprawdzimy co się będzie działo.



Instalacja oprogramowania do obróbki filmów

Jeśli planujecie również zacząć produkować filmy na potrzeby YouTube (czy nawet na własne prywatne potrzeby), to w pierwszej kolejności będziecie musieli się odpowiednio przygotować w zakresie oprogramowania. Standardowo oczywiście aktualizujemy naszego Windowsa, tak aby miał wszystkie najnowsze elementy. Później ściągamy aktualne sterowniki do karty graficznej, następnie instalujemy pakiet do obróbki filmów. Sama instalacja tego ostatniego, mimo dość mocnego laptopa, trwała w naszym przypadku dobre pół godziny. Voila, sprzęt gotowy!

Konfiguracja naszego Z Booka 15 wygląda aktualnie następująco:

  • Procesor: Intel® Core™ i7-4800MQ
  • Pamięć: 16GB DDR3
  • Dysk: 240GB SSD
  • Karta graficzna: Quadro K2100M
  • Matryca: FHD 1920x1080
  • System: Windows 10 Home


Zaczynamy montaż filmów!



Samo włączanie oprogramowania trwa od kilku do kilkunastu sekund, więc zaczyna się dobrze. Dodajemy do biblioteki kilka nagranych kawałków wideo, kilka plików audio i zaczynamy sklejanie na linii montażowej. Pliki na których pracujemy są nagrane w rozdzielczości 1920x1080 w 50 klatkach na sekundę. Podstawowy montaż przebiega bez problemu. Możemy swobodnie 'kroić na kawałki' fragmenty filmu i podkładać do nich dźwięk. Nie zanotowaliśmy żadnego najmniejszego zawieszenia.

Sprawdzamy kilka podstawowych efektów. Dodajemy napisy, przyspieszamy i spowalniamy fragmenty filmu. Nadal wszystko przebiega sprawnie i bez najmniejszego przycięcia komputera.

Przechodzimy do okna 'dla specjalistów' - tak przynajmniej nazywamy je dzisiaj, dopiero ucząc się pracy przy obrabianiu filmów wideo. Tutaj napotykamy pierwsze schody. Zaimplementowanie korekt graficznych w materiale wideo stawia pierwsze schody przed naszym Z Boookiem.



Ostatni etap po obrobieniu filmu to jego wyrenderowanie, czyli 'sklejenie do całości' i skonwertowanie do odpowiedniego pliku multimedialnego. Nasz program pozwala nam wybrać odpowiednie parametry poprzez gotowe konfiguracje ustawień. Wybieramy format odpowiadający filmom YouTube w rozdzielczości 1080P i rozpoczynamy renderowanie. Teraz laptop pracuje na najwyższych obrotach. Wyraźnie wzrosła głośność jego pracy, po przyłożeniu dłoni do wywietrznika wentylatora czuć gorące powietrze. Użycie procesora, karty graficznej i pamięci RAM wynoszą przy tym zadaniu odpowiednio 80-90%, 30-50% i 40-60% . Samo renderowanie 16 minutowego filmu nie trwa jednak długo, bo około 30 minut.



W tym czasie nadal jesteśmy w stanie w tle uruchomić dodatkowe programy w postaci przeglądarki czy odtwarzacza Spotify. Nie trwa to już jednak kilku ms, a nawet do kilku sekund - w końcu Z Book ma teraz ważniejsze zadania do wykonania.

Podsumowanie

Od początku zaznaczamy, że w temacie obrabiania filmów wideo jesteśmy dość zieloni. Nasze umiejętności ciągle się rozwijają, ale umówmy się - to co potrafimy robić na dzień dzisiejszy to absolutne podstawy (które i tak już nas cieszą). Będziemy więc wyciągać wnioski, patrząc z naszego punktu widzenia. A są one następujące.

Wszystkie laptopy, które przetestowaliśmy przed Z Bookiem były wyposażone, albo w zintegrowane karty graficzne, albo w podstawowe dedykowane procesory graficzne. Praca na takich laptopach była miejscami trudna, miejscami wręcz niemożliwa, ponieważ laptopom brakowało wydajności. Dopiero w momencie, kiedy spróbowaliśmy pracy z Z Bookiem opartym na procesorze Intel® Core™ i7, wyposażonym w dedykowaną kartę graficzną NVidia Quadro K2100M i pamięć RAM 16GB, to stała się ona przyjemna.

Sami testujemy sprzęt tworząc filmy na potrzeby naszego firmowego YouTube'a i stwierdzamy, że w takiej pracy sprawdza się on bardzo dobrze. Musimy jednak liczyć się z jedną kwestią, Z Book 15 do najdrobniejszych gabarytowo maszyn nie należy. Co prawda transportowanie go pomiędzy biurem a domem nie sprawia wyjątkowo wielkiego problemu, ale nie można mówić tutaj o wyjątkowej mobilności. W końcu Z Book to zaawansowana stacja robocza.

Jakie urządzenia jeszcze przydadzą się przy obrabianiu filmów

Do obsługi laptopa przy obrabianiu filmów używaliśmy myszy bezprzewodowej Microsoft 1850 Mobile, która w zupełności wystarcza. Nie potrzebujemy wcale urządzenia wskazującego za 200 czy 300zł.

Monitor z kolei to legendarny już Dell P2414 z matrycą FHD IPS. Dzięki świetnemu odwzorowaniu barw, doskonałym kontrastom i głębokiej czerni, praca przy filmach jest bardzo przyjemnym zajęciem.

Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel